JAK OTWORZYĆ SIĘ NA RELACJĘ Z MĘŻCZYZNĄ….

„JAK OTWORZYĆ SIĘ NA RELACJĘ Z MĘŻCZYZNĄ….
i przestać wybierać chłopców.
Iza napisz proszę…
Agata”

______________________________________________

Kobietą się stajesz…
Stopniowo…
Powoli..

Czasem ze sobą w porządku…
Czasem w chaosie jak z tego chaosu…
kobiety przy Tobie…
Czasem przez kolejne porody…
albo kolejne zawody i lekcje w relacji…

I poprzez strefę zawodową…
też powoli…
a czasem szybko…

Jak te kobiety, z których przypłynęłaś

W ciężarach…
stratach…
niesieniu nieobecnych mężczyzn…
zamrożeniu w ciele…
chłodzie serca z bólu, rozłąki, rozpaczy…
wściekłości zdrad…
znoszeniu niedorośniętych, wiecznych chłopców na plecach…
Tych co zamiast stawać do WSPÓLNEGO uciekali do tego co lekkie, nierealne do zrealizowania…
Tęsknili za tymi lepszymi…
idealnymi kochankami…
mądrzejszymi…

To najpierw na tej drodze do siebie postawisz takich właśnie mężczyzn…
Tak będziesz wybierać…
Bo to znasz w sobie..

Chłopców wiecznie niezadowolonych z Ciebie…
porównujących Cię…
W niedosycie…
Spędzających czas zamiast z Tobą, to przed telewizorem albo komputerem……
ze swoją ulubioną grą…
Albo w wirtualnym świecie bezpiecznych, nierealnych kontaktów…

Kiedy STAJESZ DO SWOJEJ KOBIETY z małej dziewczynki wewnętrznej, tęskniącej za małym gestem…
dotykiem…
dobrym jednym słowem po całym dniu harowania w pracy…a potem w domu…

Najpierw pozwolisz sobie na wściekłość…
łzy…
Może będziesz płakać jak to PUŚCISZ kilka godzin…
albo miesięcy….

we wściekłości
na tą sytuację…

GDZIE TY I OBIEKT, z którym weszłaś w relację wykorzystania na które pozwalałaś, tworzył tą sytuację razem z Tobą….

ale teraz już bez strachu przed Jego utratą…
strachu ciałem…
klatką piersiową…
miednica..
bez strachu stopami którymi pozwolisz sobie tupnąć…
zaciśniętymi pięściami…
bez strachu gardłem zaciśniętym przez tygodnie albo lata…

Całym ciałem sobie pozwolisz poczuć…
JAKIE…
TO…
JEST…

bez lęku…
że ta mała dziewczynka w Tobie zostanie skarcona..
wyśmiana…
zostawiona…
nie poradzi sobie..
A nawet umrze…
KIEDY pozwoli sobie krzyczeć i czuć…

I przyczyny…
CZEMU….
DLA KOGO…
ZA KOGO…
PO KTÓREJ BABCI…
CZY CIOCI…
ZA KTÓREGO DZIADKA CZY PORONIONE DZIECKO….
nie mają wtedy znaczenia…

Ż A D N E G O….

bo oglądając się na nich wszystkich najpierw, zamiast najpierw poczuć swój ból, blokujesz się na swoje-

…CZUJĘ W PEŁNI SIEBIE…
PRAWDZIWIE CZUJĘ…
TERAZ CZUJĘ…
REALNIE I…
BEZ OSZUSTW…

I to tam jest twoje miejsce…
własne w pełni sił…

Dlatego to tak ważne…

I wtedy też…
i tylko wtedy stajesz w kontakcie ze swoim ciałem…
i poprzez nie…
(nasze kochane ciało pokaże nam wszystko…
i zamknie wszystko…jak sobie nie pozwolimy czuć…)
ze swoimi emocjami…
odczuciami…
potem potrzebami…
prawdą o ich skali…
i w końcu dzięki temu znajdziesz drogę do ich zaspokojenia…

CZY TO…
potrzeba bliskości z partnerem…

CZY TO
potrzeba wysłuchania…
wsparcia…
wypłakania się…
czułości…
twojego sposobu na namiętność…
puszczenia oddechu i dźwięku w rozkoszy…

potrzeba tańca…w sobie codziennie…
która gra od dawna w Tobie, ale jej w tym spiętym ciele nie słyszysz…

CZY TO
potrzeba pracy z pasją ze środka…
zarabiania godnych pieniędzy…
większej ilości czasu z bliskimi…

szanowania Ciebie w pracy..
przez szefa…
współpracowników…
innych , których spotykasz na drodze…

NIE Z GŁOWY…
W POSPINANYCH BIODRACH…
ŻUCHWIE..
ODCINKU PIERSIOWYM KRĘGOSŁUPA I LĘDŹWIACH…
które dźwigają w nas kobietach tak wiele…

tylko z puszczonych napięć..
w swobodnym ciele bez strachu….

I TAM MOŻESZ DOPIERO…
pozwolić sobie jako DOROSŁA KOBIETA
ze zgodą w sobie na siebie i swoje emocje i potrzeby…
zaprosić i obok i do serca…

MĘŻCZYZNĘ…

..obecnego….
dorosłego wewnętrznie…
szanującego Ciebie..
twoje potrzeby…
potrzeby dzieci jak je macie…
widzącego Ciebie…

Nie swoją niedokochaną…
wściekłą na mężczyzn mamę, którą w Tobie widzi…
nie te kobiety, które za nim wolały o uwagę…

Tylko CIEBIE…
swoją partnerkę…
bo się nią w końcu staniesz…

albo….

Jak takich mężczyzn wybierałaś, bo takich zauważałaś tylko zawsze…
bo tacy pasowali do planu kobiet z których jesteś, na zaciśnięta, pełna lęku w zablokowanym ciele…
relacje z mężczyznami…

Zauważysz i wybierzesz w końcu takiego, który
będzie miał inaczej…
bo TY PUŚCISZ….
bo Ty sobie w pełni pozwolisz…
na siebie…
na PRAWDĘ…
na WŚCIEKŁOŚĆ…
NA ŻYCIE INACZEJ…

Jak?

Czasem poprzez morze łez…
czasem poprzez krzyk…
nie tylko z gardła…
z całego ciała….
czasem poprzez wyrównanie…
Czasem jak zrobisz w końcu…
albo powiesz to co robiono TOBIE…
po latach nie działania…
nie wyrównywania…

albo jak zmienisz jeden mały element układanki swoich reakcji…żeby reszta potoczyła się pierwszy raz inaczej…
Zamiast być cicho krzykniesz…
tam gdzie zawsze kuliłaś się w sobie…
po cichu…

Albo zamiast pędzić do domu po pracy…podawać ciepłe talerze z pierwszym i drugim daniem twojego ciężaru…
Pójdziesz na jogę o której marzysz od dawna…

Potem dopiero z tej siły bycia DOROSŁĄ KOBIETĄ…
przychodzi refleksja…
wnosząca coś…
a nie refleksja dla refleksji…
czy dla filozofowania…

skąd to przyszło…
po co…

i przychodzi ten szacunek i zrozumienie dla tych kobiet i mężczyzn, którzy stawali dla siebie w tak trudnych relacjach…
opluwaniu…
nie widzeniu…
tęsknocie…
braku szacunku…
agresji…

walce o siebie…
swoje miejsce…
tytuły rodowe…
pieniądze..
bliskość…
spełnienie…
radość z siebie i wspólnego na wzajem…
BO nie umieli inaczej….
Jak Ty….
przez lata…

TAK SIĘ STAJE KOBIETĄ GOTOWĄ NA MĘŻCZYZNĘ…

gotową pożegnać w sobie zgodę na życie z małym…
zagubionym…
tęskniącym ciągle za czymś, a nie za spotkaniem z Tobą….
małym chłopcem…

DLATEGO JEŻELI patrzysz na swoją relację z partnerem i tam coś Cię gniecie i uwiera…
to pytaj siebie…
albo najlepiej usiądź i napisz…..

JAKA musiałaby być kobieta z którą byłby ten mężczyzna za którym wewnętrznie tęsknię….

CO jeszcze mam do puszczenia, zostawienia…
uwolnienia żeby być w sobie taką kobieta…

JAKIE MI TO zakleja moje braki…

I czy jak on mi ten deficyt we mnie wypełni…
albo ja się tego od niego nauczę…to nadal mi będzie do niego po drodze..
sercem…
bliskością…
intymnością…
W RAZEM…
W OGÓLE…

CZY TO JA na pewno szukam i tęsknię za tym czymś w partnerze…
czy tęsknię za tym za kogoś…
I za kogo?
może za mamę…
za babcię…
za obolałą z tęsknoty, za stracona miłością życia…prababcia…

ALE najpierw…

poczuj…
SIEBIE…
SWOJE EMOCJE…
SWOJE CIAŁO…
ZADBAJ O NIE…
O CAŁOŚĆ..

DOROSŁYCH MĘŻCZYZN….
I DOROSŁYCH , SPEŁNIAJĄCYCH SIEBIE W WAS KOBIET….
rozebranych do PRAWDY przed samym sobą

dzisiaj sobie…
I Wam życzę….

Iza Czarko-Wasiutycz
Dyplomowany Terapeuta Ustawień Systemowych
Life & Bizness Coach Systemowy
www.ogrodysukcesu.pl

Na WARSZTATY MOC KOBIETY III EDYTA w tym roku 22-24 września- zostały 2 miejsca i tam mam zaszczyt towarzyszyć Wam w stawaniu do WEWNĘTRZNEJ…
DOROSŁEJ…
KOBIETY…

Na mojej stronie w zakładce AKTUALNOŚCI jest też kilka warsztatów tematycznych….

DOTYCZĄCYCH RELACJI PARTNERSKICH

I SUKCESU FINANSOWEGO I ZAWODOWEGO..

I tylko tam zapisy na miejsca, które jeszcze zostały…

DO ZOBACZENIA….

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *