fbpx
Scroll to top
en pl

Czy dotacja może osłabić? Czy dotacja jest długiem czy zasobem?

Najpierw wyobraź sobie Partycję.
32 lata.
Z wykształcenia ekonomistka.
Własne biuro rachunkowe.
Kilku pracowników.
Kilka ważniejszych w tym zawodzie dyplomów, w tym jeden, rzeczoznawcy majątkowego.
“Mocny atut” Patrycji…
Trudny, państwowy kilkugodzinny egzamin…
Zdawany przez niewielu.

Na sesję indywidualną przyjechałam ja…
do Niej.
Wyjątkowa sytuacja.
Noga w gipsie, dwa pęknięte żebra.
Samochód do kasacji.

Wchodzę do gabinetu.
Patrycja wstaje.
O kulach oprowadza mnie po morelowo-eukaliptusowych wnętrzach.

Cztery stanowiska dla zatrudnionych księgowych.

Armatura w gustownej prostocie swej aranżacji łazience od Villeroy & Bosh’a.

Luksus.
Nowoczesność.
Lekkość.
…i ból w klatce, pomieszany z trudnościami w oddychaniu właścicielki wnętrza, nie zlepiają się w całość.

Siadamy w osobnym gabinecie.
Duże kwiaty w kilku sporych doniczkach.
Palma. Monstera. Dracena.
Klasyka tego trendu.

– Ten jest mój – Mówi. Siadając bardzo zmęczona i obolała w pięknym welurowym kolorze, brudnego różu fotela.

Czekam, aż oddech Jej się unormuje.
Patrycja chce coś opowiadać.
Proszę o chwilę, pokazując na jej klatkę.
Milknie.
Rozgląda się.
Oddycha wolniej…
I wolniej.
Uspokaja się.

– To moja duma… – mówi po chwili.

– A nie ciężar? – pytam i czuję, że to pytanie wylało się samo.

Piękna, młoda niska brunetka siedząca naprzeciw.. .zaczyna płakać.

Rozgląda się po gabinecie za chusteczkami których tam nie ma, więc wychodzę i przynoszę je z łazienki.

– Masz rację… – mówi.

Dmucha nos.
I obrana z dumy, pozwala sobie wylać na twarz ze środka swój smutek.

– Pomyślałam sobie, że już czas rozwinąć skrzydła…
Że jak mam jednego pracownika, to równie dobrze mogę mieć czterech.

Bierze oddech.
Buja swoją nogą w gipsie, ale po chwili przestaje, bo od tego zaczynają wyraźnie ją boleć żebra…

– To twój lokal? – pytam.

– Tak. Choć właściwie. Banku…

Mówi i wstrzymuje oddech.
Zastanawia się chwilę.

– Lokal na kredyt.
Pracownicy i wykończenie wnętrza z dotacji.
Wstrzeliłam się w program na rozbudowę innowacyjności w firmach w moim województwie.
Miałam kilka zupełnie nieistniejących rozwiązań w głowie.
Udało się.

– Ile masz tu swojego wkładu?
– Rzucam między jednym , a drugim Jej oddechem.

– Niewiele… – wylewa i patrzy w podłogę.

– Za swoje uzbierane przez 10 lat pieniądze, które miałam w to włożyć wszystko, kupiłam po śmierci taty mieszkanie mojej mamie…

Znowu zaczyna płakać..

– Wszyscy tak u Ciebie ryczą ?… – pyta.

– Bo ja… taka nie jestem zazwyczaj.
Głupio mi.
Dziwne to dla mnie.

…wylewa z siebie, razem z dmuchanym w chusteczkę katarem.

– Mama odziedziczyła po tacie spore długi firmowe o których nie wiedziała.
– Mówi po dłuższej chwili…
– ZUS. Podatki niepłacone.
Straciła wszystko.

Kładzie jedną rękę na obolałych żebrach i zaczyna z nieukrywanym bólem oddychać głębiej.

– Część udało jej się sprzedać za ceny rynkowe. Resztę zabrał komornik i wylicytował za grosze…

Kończy.
Układa się w swoim róż welurze.

– Ile najwięcej zarobiłaś kiedykolwiek na raz w miesiącu?…
Pytam.

Nadyma usta i zastanawia się.
Wypuszcza mocno powietrze i chce coś powiedzieć…

– Nie musisz się ze mną dzielić tą kwotą… – mówię widząc Jej zakłopotanie.

– Chcę tylko żebyś porównała sobie tą kwotę do kwoty kredytu dodanego do pieniędzy jakie dostałaś z dotacji.

– Mhhhmmmm…
Już…
I?

Pyta bardziej wzrokiem niż głosem, który jakoś jej utknął w gardle właśnie.

– To ta kwota, którą jednorazowo zarobiłaś jest kwotą którą jesteś w stanie udźwignąć biorąc kredyt, pożyczkę , albo dotację…

Patrycja coraz szerzej otwiera oczy.

– Każda wielokrotność tej sumy będzie Cię przygniatała i osłabiała.

– No to nieźle się wpakowałam…-
Mówi zakładając ręce za głową i wyciągając całe ciało do góry.

– To teraz rozumiem, skąd te wszystkie wypadki, popsute nagle – pralka, zmywarka i samochód do kasacji…

Patrycja patrzy przez chwilę w blat nowego biurka, a ja czuję jakby ono traciło
właśnie z każdą sekundą w jej oczach swoją designerska i estetyczną wartość…

– Ale to nie koniec…- dodaję po kilku dłuższych chwilach wsłuchiwania się w cykanie nowego zegara ze ściany i miarowego oddechu właścicielki tego neokubańskiego wnętrza.

– Ty wzięłaś na siebie jeszcze ciężar długów swojej mamy…
A może od tego w ogóle zaczęły się swoje straty..

– A mogę coś z tym zrobić ?- pyta prostując się.

– Właśnie zaczęłaś…
Odważyłaś się spojrzeć na prawdę.
Sfrunąć z chmury wyobrażeń o swojej przepustowości i sile finansowej.
O swojej siłę jako fachowiec i szef.

– Chcesz w tym stanąć w pełni?..
Pytam.

Patrycja odkłada na bok kule, o których weszła do gabinetu.
Trzymała je na kolanach.
Niby lekkie, ale w końcu to… kule.
Jak z tą dotacją.
Przychodzi do mnie…

A ona, opiera się wygodniej o fotel.

– Jestem gotowa…
Możemy zaczynać.

______________________________________________

PRZEPUSTOWOŚĆ TWOJEJ ŚCIEŻKI FINANSOWEJ.

Możesz udźwignąć tylko tyle pieniędzy, ile jednorazowo udało ci się kiedykolwiek zarobić.

Tylko do takich pieniędzy jest w stanie stanąć twoja podświadomość i tylko tyle udźwigniesz.

Jeżeli najwięcej w życiu jednorazowo zarobiłaś 10000 zł. albo wygenerowałaś realizując jakiś, projekt 15000 zł, to każda większa kwota, którą dostaniesz bez nauczenia się swoją pracą wychodzenia po nią, będzie Cię obciążać.

I jeżeli stajesz do nieswoich pieniędzy..
Albo jeżeli stajesz do znacznie większych pieniędzy które ktoś chce ci dać, albo daje…
Nie udźwigniesz tego.

I można to porównać jak do dźwigania ciężarów na siłowni, albo biegania.

Udźwigniesz tam tylko tyle ile wypracowałeś swoimi mięśniami.
Przebiegniesz w maratonie tylko taki dystans do którego wcześniej przygotowałaś, albo przygotowałeś swój organizm.
Ćwicząc.

DOTACJA TO PIENIĄDZE OD WIELU

Dotacje z Unii Europejskiej pochodzą z wielu różnych portfeli na tym kontynencie.
… ale zazwyczaj z krajów zarabiających lepiej niż nasz.

Dlatego stając do pieniędzy z Unii Europejskiej, Dostajesz pieniądze pochodzące od ludzi którzy wypracowali sobie wyższe stawki zarobków.

Jeżeli chcesz wziąć dotację na starcie swojej działalności , bo nie umiesz sobie wyobrazić, że mogłabyś, albo mógłbyś dysponować takimi pieniędzmi jakie oferuje dotacja…
To nie udźwigniesz tej dotacji.

Wtedy ona staje się ciężarem, a nie zasobem.
……………………………………………………………………

DOTACJA TO PIENIĄDZE OD WIELU

I to pracuję tak jakbyś dostała prezent od wielu osób które na niego zapracowały, stając do swojej własnej drogi zawodowej i finansowej.

Więc jeżeli nie masz szacunku do tych pieniędzy i uważasz, że one ci się wręcz należą,
To tak jakbyś przychodziła do rodzica i żądała od niego wsparcia finansowego jako dorosła.

KIEDY UDAJE SIĘ UNIEŚĆ DOTACJĘ

1. Kiedy wiesz ze swojego doświadczenia zawodowego, że pieniądze o które występujesz, są także w zasięgu twojej ręki jako fachowca.
Może zajęłoby ci to 2 miesiące, a może 3 żeby uzbierać taką kwotę… ale wewnętrznie ani cię to nie przeraża, ani nie przerasta.

2. Kiedy masz w sobie wdzięczność za to, że możesz skorzystać z tych pieniędzy.

3. Gdy pamiętasz, że inni musieli na nie w jakimś kraju, gdzieś zarobić.

4… i zazwyczaj też wtedy kiedy twój rozwój zawodowy, tak jak te pieniądze z Unii służą tobie, może posłużyć innym ludziom.

Jak w ten sposób podchodzisz do dotacji…
to znaczy, że jesteś gotowa, albo gotowy żeby ją dostać.

JAK SPRAWDZIĆ CZY JESTEM GOTOWA/ GOTOWY

Zrób ćwiczenie.

Weź dwie kartki.
Napisz na jednej JESTEM GOTOWA/ GOTOWY.

Na drugiej napisz np. DOTACJA MNIE OSŁABI

Połóż te dwie kartki do góry dnem na dwóch krańcach pokoju.
Stan w odległości kilku metrów od nich obu.
Pozwól swojemu ciału, żeby cię zabrało do tej kartki do której Cię pociągnie.

Stań na niej.
Poczuj jak ci tam jest w ciele.
Czy czujesz komfort czy napięcie.

I po chwili sprawdź co jest na tej kartce pod spodem napisane.

DOTACJA JEST PREZENTEM

… zobowiązującym Cię do wyrównania.

Do zobaczenia.

Iza Czarko-Wasiutycz
Dyplomowany Terapeuta Ustawień Systemowych Life & Business Coach Systemowy

© – udostępnianie i cytowanie jakichkolwiek fragmentów tekstu możliwe jest tylko z podaniem autora

Author avatar

Izabela Kopp

Terapeutka Ustawień Hellingerowskich, coach i trener rozwoju osobistego, pracująca z dziesiątkami ludzi z Polski i z zagranicy miesięcznie i towarzysząca im w ich drodze do osiągania radości i pełni życia osobistego i zawodowego.
X